O mnie

Impulsem do produkcji zawieszek była przygoda, którą przeżyłem w 2012 roku, w Czechach tuż przed Sylwestrem,kiedy znalazłem w nocy, na mrozie, w lesie, na wysokości ok. 1200 m npm, niedaleko szczytu Černej Hory 8 miesięcznego wyżła włoskiego szorstkowłosego o imieniu Bono, dzięki zawieszce młody pies wrócił do domu.

Widziałem łzy, radość i wdzięczność :) Po tej historii skojarzyłem, że mam w firmie maszyny i technologie do produkcji zawieszek. 6 miesięcy szukałem pomysłu i w lipcu 2013 pierwsze zawieszki zostały zawieszone na obrożach :)